Wawrzyniec Prusky w Lamusie Znany bloger Wawrzyniec Prusky był gościem "klubu literackiego Lamusa". O swoich książkach i o życiu blogera opowiadał 27 marca. Spotkanie prowadziła Renata Ochwat.
Wawrzyniec Prusky to tak naprawdę pseudonim, pod którym kryje się gorzowianin Paweł Klimczak. Blog, który prowadził od 2004 roku, otrzymał tytuł Bloga Roku 2005 w plebiscycie portalu Onet.pl oraz 1. nagrodę przyznawaną przez internautów w kategorii "Męski Punkt Widzenia". Jak sam przyznał, spróbował wykorzystać całe zamieszanie związane z tą nagrodą i z aspiracjami niektórych wydawnictw interesujących się ludźmi piszących blogi. I tak w 2007 roku ukazała się w formie książkowej pierwsza część jego zapisków pod tytułem "Jędrne kaktusy". Z kolei w 2009 roku do księgarń trafiła "Ballada o chaosiku" - jest to również zbiór blogowych historyjek, kontynuacja dotychczasowych losów rodziny. Osoby występujące w obydwu książkach to: Wawrzyniec, MŻonka (żona), Dziedzic (syn) i Potomka (córka). Dodatkowo pojawiają się: Śfagier, Rabi (dobry kolega Wawrzyńca) oraz dziadkowie: babcia Stejsi i dziadek Fabian oraz babcia Janina i dziadek Oktawian.

Mimo całego zamieszania związanego z przyznaniem głównej nagrody za Blog Roku Wawrzyniec Prusky chciał pozostać anonimowy, co ostatecznie się nie udało. Udało się jednak nie zapaść jakoś drastycznie w świadomości samych mieszkańców Gorzowa, którzy w większości nie spodziewali się, że Gród na Wartą wydał takiego blogera i społecznika (w dodatku który, o zgrozo, wydał dwie książki, pojawiał się w licznych programach telewizyjnych i na łamach poczytnych czasopism).
W planach Pawła Klimczaka jest kolejna książka, ale, jak zauważył, pisanie czegokolwiek nie związanego z blogiem, co musi mieć fabułę przynosi mu sporo problemów. Z kolei mało czasu poświęca jednak na pisanie swojego drugiego już bloga, posty pojawiają się dość rzadko, a treść do wygenerowania jest też dość trudna, gdyż ile można pisać o swojej rodzinie, znajomych czy zdarzeniach z pracy, wiele rzeczy trzeba po prostu w takim blogowaniu sobie odpuścić.
Robert S. Sławiński Fot. Michał Kapuściński
27-03-2012
/ sprawozdania z tego miesiąca
|