|
Logowanie
|
 |
| Relacje |
 |
Wystawa Tomasza Koszewnika w Lamusie Wernisaż wystawy "Lato Miłości" Tomasza Koszewnika Kamienica Artystyczna Lamus, Gorzów 18 lipca 2014
Wystawę otworzył dyrektor Kamienicy p. Zbigniew Sejwa. Przedstawiając tego młodego artystę powiedział, że jest to ciąg dalszy cyklu "Młodzi obiecujący i interesujący artyści z różnych akademii sztuki w kraju". P. Tomasz Koszewnik, obecnie student Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. Teraz tam mieszka i pracuje. A urodził się w 1986 roku w Białymstoku. W latach 2007-10 studiował Antropologię Kultury na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 2010-2014 Intermedia na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu. W 2011 w Pracowni Działań Przestrzennych profesora Mirosława Bałki na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Ciągle szuka "swojego miejsca na ziemi". W roku 2014 uzyskał dyplom licencjacki w Pracowni Audiosfera UAP pod kierunkiem Leszka Knaflewskiego. Może już znalazł kierunek, w którym zmierza? We wszystkich miejscach był bardzo dobry, ale i niepokorny. Jest to także już utytułowany nagrodami Artysta.
W 2012 roku wyróżniony w Przeglądzie Sztuki Wideo - Punkty Widzenia w Łodzi. W tym samym roku otrzymał stypendium artystyczne Prezydenta miasta Poznania. A w 2013 roku uzyskał stypendium artystyczne Prezydenta miasta Białystok. W roku bieżącym jest finalistą konkursu - Artystyczna podróż Hestii i laureatem konkursu - Wspólny Projekt, realizowanego przez Muzeum Sztuki w Łodzi, Fundację Sztuki Polskiej ING. Od roku 2011 do chwili obecnej brał udział w prawie 25 wystawach. Sam autor o tej wystawie powiedział m. in.: Jest to wystawa, która składa się z kilku prac. Są to kompozycje, nawiązujące do słynnego Lata Miłości Hipisów w USA. Nawiązuje też do historycznego i przełomowego okresu w Polsce lat 80-tych. Zdjęcia na tej wystawie są wynikiem pewnych poszukiwań na... strychu u dziadka. Znalazł kliszę, wywołał ją i okazało się, że są to zdjęcia jego rodziców z wyprawy pod namiot w okolice Bakałażewa (ruina polskiego bunkra na terenie Białostocczyzny).
Tymi fotografiami opowiada historię bardzo mu bliską. Interpretując te fotografie dosłownie, można powiedzieć, że jego ojciec "ustrzelił wtedy jego mamę". I w pewnym sensie, wtedy "zaczął życie". Są to duże fotografie umieszczone bezpośrednio na ścianie z wizerunkiem młodej dziewczyny (mama) i młodego mężczyzny bawiącego się w strzelanie (tata). Inny czarny obraz z dwoma punktami, jak... oczy. Może ktoś ich podglądał? Natomiast praca video to droga motyla do słońca, które, jak się potem okazało, nie było słońcem a... po prostu świecącą lampką nocną. A więc utopia i rozczarowanie... Jak to w życiu. Przecież my wszyscy dokądś dążymy i często spotykamy rozczarowanie, jak ten motyl. A na pytanie dlaczego zajął się szeroko pojętą sztuką, odpowiedział, że chyba posiada naturalne predyspozycje do wykonywania tego zawodu...
Na wystawie w Lamusie nie ma zbyt dużo obiektów do oglądania. Powiedziałabym, że skromnie mało. Autor mówi, że jest ich mało, ale są wymowne. Może i tak, ale (chyba) bez tego kontekstu słownego autora, nie jest to takie jasne aby dowiedzieć się dlaczego jest to "Lato Miłości"...
Ewa Rutkowska Fot. Radosław Siuba
18-07-2014
/ sprawozdania z tego miesiąca
|
| |
Komentarze
brak komentarzy
zaloguj się aby móc komentować ten artykuł..
|
|
 |
Kalendarz imprez
|