Skamieniałości ze zbioru Tomasza Klimka Prezentacja skamielin ze zbioru Tomasza Klimka Gorzów, Klub Inteligencji Katolickiej, 11 lutego 2015 r.
Pan Tomasz Klimek jest architektem budowlanym z zawodu. Ale od kilku lat ma swoją, niecodzienną pasję. Zaczęło się, jak to zwykle bywa, niewinnie. Od przywożenia z sobą z różnych wojaży "jakichś kamieni" znalezionych np. w piasku na plaży. Z czasem jednak zaczął się interesować "co to takiego". Czytać, wertować, aby zdobyć jak najwięcej wiedzy o świecie z "zamierzchłych czasów" sprzed milionów czy tysięcy lat. Zainteresowanie taką tematyką spowodowało też penetrację internetu, gdzie dokonywał zakupów, aby kolekcję powiększyć. Poznawał innych ludzi też, jak on zaczarowanych dawnymi formami życia na ziemi. Bywał na giełdach minerałów i skamieniałości w Poznaniu. I zainteresowanie to owocowało powiększaniem się kolekcji. Fascynowało go, jak powiedział, "zatrzymane w kadrze życie sprzed milionów lat".
W tym niezbyt dużym pomieszczeniu Klubu, było nas kilkanaście osób. I z ciekawością oglądaliśmy te cudeńka. Pan Tomasz ma okazy z Ukrainy i Australii (tu nadal odnajdywane są najstarsze organizmy), z USA i innych rejonów świata. Oglądaliśmy np. fragment dawnego skorpiona morskiego, różne piękne amonity (głowonogi). Cudnego łodzika (żyją nadal). Odciski paproci i szyszek, kawałki różnych dawnych żyjątek i ich ślad zostawiony na ziemi, muszelki i kokony... Nie każdy wie, że taką "żywą skamieliną" jest np. magnolia. Ta roślina pochodzi aż z mezozoiku. Podziwialiśmy też z tego okresu 30 kg. pień drzewa. Najbardziej popularną skamieniałością są bursztyny i inkluzja w tych bursztynach (zatopione owady czy rośliny). Oglądaliśmy też współcześnie żyjące zwierzęta, np. skrzypłocze. Tych skarbów było bardzo dużo. Wszystkie popakowane w specjalne woreczki i pudełka i starannie opisane. A p. Tomasz opowiadał o tych unikalnych skarbach z ogromną pasją i radością. Chyba mógłby nigdy nie skończyć...
Na drugim stole, swoje zbiory zaprezentowała p. Teresa Mikuta. Powiedziała mi, że to spadek po jej mężu geologu. Okazy zbierane w czasie licznych praktyk studenckich i innych wyjazdów. Są tu okazy z Morza Martwego i z Meksyku czy z Dolomitów. Też starannie wszystko opisane. Są malachity, bryły kwarcu, kalcytu ,węgiel, marmur i np. wyglądający jak wielki bursztyn skamieniały pień drzewa i wiele innych niezwykłych znalezisk. Ja po raz pierwszy, w jednym miejscu, widziałam tyle skarbów ziemi. Jakieś pojedyncze okazy czasem widywałam gdzieś w gablotach muzealnych. Pan Tomasz poinformował nas także, że w tym jurajskim parku w Nowinach Wielkich znajdują się w gablotach też unikatowe skamieliny. Poleca odwiedzenie. Bo na dodatek prezentowane tam dinozaury są wykonane we właściwej skali. Jest to dobra lekcja tej odległej historii.
A na koniec dostaliśmy (niech żałują ci, którzy wyszli wcześniej) na pamiątkę tego wspólnego wieczoru, piękny i ostry ząb rekina. Dzięki!
Ewa Rutkowska Fot. Radosław Siuba
11-02-2015
/ sprawozdania z tego miesiąca
|