|
Logowanie
|
 |
| Relacje |
 |
Walentynki na Chrobrego Zakochaj się w Gorzowie! Druga edycja Galerii Chrobrego 14 lutego 2015 Organizator: Ludzie dla Miasta i Przyjaciele
"W pustych miejskich lokalach wokół ulicy Chrobrego kilkadziesiąt wydarzeń: warsztaty, koncerty, wystawy, zabawy, porady kosmetyczne i sercowe, konkursy dla par z cennymi nagrodami. Wróż Marcin, robótki ręczne i miłość na deptaku. Możliwość nabycia niepowtarzalnych upominków!" Taka informacja widnieje w SPAM-ie. Więc wybrałam się, aby wziąć udział w tym przedsięwzięciu. Miałam w ręku plan, spisany z internetu, więc mogłam wybierać, gdzie zajrzeć w tę walentynkową sobotę...
Na początek trafiłam na ognisko w Wiosce Wikingów. Drużyna rekonstrukcji historycznych Valknut Hird istnieje ponad 10 lat, a pod tą nazwą od trzech. Od siedmiu lat w drużynie jest Przemysław/Vestarr. Rozmawiałam z dziewczyną o imieniu Yrsa, ubraną w strój uszyty ręcznie, na wzór oryginalnego. Wioska, to dwa namioty, jakieś antałki i nawet meble. W planie pokaz walki... Do Wioski dotarła wycieczka Oddziału PTTK "Stilon" i robili sobie fotki z Wikingami. Idąc dalej weszłam do pomieszczenia z rozwieszonym napisem Koło Gospodyń Miejskich. To gorzowski Handmade. Jest tu wystawa fotografii Agnieszki Sawali-Doberschuetz. Można się podpisać na liście (w kształcie serca) do Pani Premier, aby i ona pokochała Gorzów.
Pani Basia wystawia swoje prace plastyczne i rozdaje piękne walentynkowe kartki. Agnieszka Krawczyk (złotnik z zawodu) też wystawia kolorowe prace, jej hobby to decoupage. Obok pan Konrad - urzędnik, też w wolnych chwilach wykonuje kolorowe kasetki na różne kosztowności. Nieco dalej jest stoisko z biżuterią p. Małgorzaty, z zawodu sprzedawczyni. A pani Magda uczy techniki składania materiału tak, aby coś z tego powstało. Na stole znajdują się kolczyki, broszki, świeczniki... Ma też z tymi gadżetami sklep internetowy. Pani Ela robi ozdobne, zwiewne spódniczki karnawałowe dla dzieci i dorosłych. Pani Marcela uczy robótek ręcznych na szydełku. Można tu było też jeszcze coś wykonać, czy się nauczyć. I kupić płyty winylowe. Ja kupiłam sobie dwa kawałki ciasta...
W księgarni Daniel od 15.00 z wizytą "wpadł Franklin". Ale o 17.00 już było nieczynne... Na Skwerze Poetów stała scena, a na niej zespół muzyczny Ilya's Retreat i śpiewający Piotr Rudziński. Dziewczyna, która ich nagrywała powiedziała mi, że tak na co dzień ćwiczą w garażu o kolegi... W Cafe pod Czarnym Kotem kupiłam sobie ceramiczne serduszko. Można było tu kupić "kwiatki Małgorzatki" - pachnące hiacynty, tulipany, róże... Wszystko dla zakochanych... Inne miejsce to Klubo-Kino-Kawiarnia Miejskiego Ośrodka Sztuki. Właśnie wyświetlano film "Opowieści z miasta G". A w oknie zaproszenie do Biblioteki Pedagogicznej: "W imieniny rozdajemy Harlekiny".
U pana z Czarciej Podkowy z Sarbinowa poczęstowałam się chlebem (własnego wypieku) ze smalcem, serem i powidłami popijając sokiem z kwiatostanu czarnego bzu (wszystko własny wyrób). Pycha! Na wysokim krześle zmieniały się panie do profesjonalnego makijażu. I śpiewał Grechuta... Po drodze do Pracowni Azyl Art mijamy Salon gier dla dzieci i dorosłych... A w "azylu" ciepełko i rysują pod okiem p. Zbyszka, a kilka stopni wyżej przy trzech stołach "robota wre". Panie wykonują decoupage i czerwone walentynkowe serduszka, metodą filcowania. Inna pani kończy tkaninę na ramie, a nad wszystkim czuwa p. Ewa. Jeszcze dużo zostało do zobaczenia, ale trochę zimno... Po drodze do domu zajrzeliśmy do Studia "wesołych fotek" Daniela Adamskiego i do Zaścianek Cafe, ale dzisiaj miejsca trzeba było rezerwować...
Nie wiem, czy tak do końca ta ulica ożyła? Niewiele osób spacerowało. Jest to jednak zima. Na pewno ożyły niektóre zapomniane i pozamykane pomieszczenia i w wielu z nich był nawet tłok... Jest to dobry pomysł na różnego rodzaju akcje, np. Walentynki, czy Nocny szlak... Bo pikniki nie mogą być na stałe...
Ewa Rutkowska Fot. Teresa Erdmann
14-02-2015
/ sprawozdania z tego miesiąca
|
| |
Komentarze
brak komentarzy
zaloguj się aby móc komentować ten artykuł..
|
|
 |
Kalendarz imprez
|