Teatr komentarzem dla ludzkich tragedii W ramach obchodów XVI-lecia Teatru Kreatury, 16 maja 2008 r. w Grodzkim Domu Kultury zaprezentowano premierowy monodram Teatru, pt. "Letnie małżeństwo", oraz spektakl "Szepty" Teatru Krzyk z Maszewa.
"Letnie małżeństwo" to monodram w wykonaniu Marty Andrzejczyk, aktorki Białego Teatru z Olsztyna. Kaśka - kurpianka mazurska, zasiadając przed publicznością, początkowo opowiada o samej sobie, tworząc wizerunek "jednej z wielu", osoby niczym nie wyróżniającej się spośród otoczenia, co zostaje dodatkowo podkreślone klamrą kompozycyjną, scalającą cały monodram. Gdy bohaterka przechodzi do historii swego siedmiotygodniowego małżeństwa ze szlachcicem, jej przeciętność gaśnie. Poznajemy dramat młodej dziewczyny, która mając przed sobą wizję prawdziwego, tradycyjnego małżeństwa, przeżywa głębokie rozczarowanie. Jej dramatyczne wyznania mieszają się z akcentami komediowymi, a wszystko zostaje pięknie zinterpretowane przez Martę Andrzejczyk. Zastosowanie charakterystycznej dla Teatru Kreatury minimalizacji środków wyrazu sprawia, że uczucia bohaterki przenoszą się na widzów. Całość świetnie ilustrują utwory Czesława Mozila, które nie tylko wprowadzają wspaniały klimat, ale stanowią również komentarz do całej historii. Monodram został zainspirowany autentycznymi wydarzeniami z życia kuzynki aktorki.
Teatr Krzyk z Maszewa zaprezentował wielokrotnie nagradzany spektakl pt. "Szepty". Inspiracją dla fabuły stały się wydarzenia w gdańskim Gimnazjum, gdzie 14-letnia Ania popełniła samobójstwo. To opowieść o młodych ludziach poszukujących swej życiowej drogi, o trudnościach w okazywaniu uczuć, o osamotnieniu i bezwzględności w ich codziennych relacjach. Przebieg całej fabuły, skompletowanej z kilkunastu etiud, ograniczony został do zabaw pomiędzy bohaterami, które stają się dla widza okazją do zastanowienia nad absurdalnością ich relacji, nad faktyczną rolą tytułowych szeptów w życiu człowieka. Skakanka spełnia tutaj jednocześnie funkcję przedmiotu do zabawy, jak i narzędzia samobójstwa. Gra w łapki, pisanie kredą, zwyczajne rozmowy stają się na oczach widzów dalekie od niewinnych relacji pomiędzy bohaterami. "Szepty" to przejmujące stadium ludzkiej natury, wspaniale wyreżyserowane i bardzo oryginalnie opowiedziane.
tekst: Marcin Kluczykowski fot. Przemek Wiśniewski
20-05-2008
/ sprawozdania z tego miesiąca
|