Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zrozumiałem.
Gorzów Przystań

Lubuskie warte zachodu
 
 
 
 
Logowanie
 
 
 

nie jesteś zarejestrowany?
wpisz proponowany login i hasło, a przejdziesz do dalszej części formularza..
Zapowiedzi

Kino 60 Krzeseł | "Spotkanie"

Bohater filmu "Spotkanie", Walter Vale, jest w trakcie pisania swej czwartej książki. Ważne spotkania, wielkie odczyty, wykłady na akademii, to jego codzienność. Vale uczy się ponadto gry na pianinie, co jednak wychodzi mu marnie. To swoisty sentyment, bo jego nieżyjąca już małżonka była sławną pianistką. Ale nie tylko. Muzyka jest pasją Waltera. Nie przyznaje się do tego, bo może i mężczyźnie w jego wieku, z taką pozycją, nie wypada. 

Stłamszony przez swoje środowisko, a już przede wszystkim przez samego siebie, Vale podczas tymczasowej przeprowadzki do swego mieszkania w Nowym Yorku, napotyka na dwójkę młodych imigrantów, którzy zostali oszukani i przez przypadek znaleźli się 
w miejscu, będącym jego własnością. Vale, zapewne sam zdziwiony swoją postawą, postanawia im pomóc. Jak się okaże później, ten gest całkowicie odmieni jego życie.

Dwójka nielegalnych imigrantów, Tarek i Zainab, prowadzą całkowicie inny model życia niż Walter. Nie mają co prawda takich pieniędzy, jednak każdy z ich dni zdaje się być inny, każdy kolejny okraszony następnym, spontanicznym, szczerym uśmiechem. I choć mają świadomość, że żyją w państwie, w którym życia im się zabrania, trwają w tym, bo są zwyczajnie szczęśliwi. Tarek za dnia grywa z innymi mężczyznami w nowojorskim parku na bębnach, wieczorami daje koncerty w klubach. Ten sposób życia z czasem wciąga 
i Waltera, sam wyznacza sobie nowe cele dla upływających dni, okazuje się, że może być komuś potrzebny i poza pracą. Jednak ta budująca passa trwa kilka dni. Nagle, przez przypadek, policja łapie Tareka, a następnie umieszcza go w urzędzie imigracyjnym. 

"Spotkanie" to coś więcej niż tylko kolejny film o próbie oderwania się od monotonii codzienności. To film o przyjaźni, o potrzebie drugiego człowieka, to film o miłości do sztuki, o tych momentach w życiu, które często są na wyciągniecie ręki, a z których boimy się korzystać. To, co w filmie McCarthyego najbardziej jednak mnie uwiodło to samo zagranie fabularne. Bo kto uczy tutaj życia przeciętnego Amerykanina pochodzącego 
z wyższych sfer? Nielegalnie przebywający w jego kraju imigranci, niechciani, wyganiani przez władze. Potrzeba dostatniego życia leży w wielu osobach, fakt. Jednak jest coś ważniejszego. Drugi człowiek, jego bliskość, jego uczucie, chociażby miało kończyć się na uścisku w chwili zwątpienia. I o takich rzeczach opowiada ten przepiękny film McCarthyego. Skromny, rzetelny, znakomicie napisany i fenomenalnie zagrany. Takie niespodziewane perełki fascynują najbardziej.

Seanse w Kinie 60 Krzeseł:
13, 15, 17 lutego - godz. 18.00
16, 18 lutego - godz. 20.00


Tekst: Marcin Kluczykowski
Fot. http://www.stopklatka.pl/film/plakat.asp?xi=33982&zdjecie=91fa058310d2320



1-03-2009
/ zapowiedzi na ten miesiąc
 
Komentarze


brak komentarzy

zaloguj się aby móc komentować ten artykuł..

Kalendarz imprez
Sfinansowano w ramach Kontraktu dla województwa lubuskiego na rok 2004

Copyright © 2004-2019. Designed by studioPLANET.pl. Hosting magar.pl