Kino Helios / "Walkiria" Najnowszy film Bryan’a Singera, z Tomem Cruisem w roli głównej, odsłania kulisy słynnego, nieudanego zamachu przedstawicieli niemieckiego ruchu oporu na Adolfa Hitlera w Wilczym Szańcu w 1944 roku. Czy twórcom „Walkirii” udało się nakręcić trzymający w napięciu thriller historyczny, mimo powszechnie znanego zakończenia?
Głównym bohaterem filmu jest nazistowski oficer, Claus von Stauffenberg (Tom Cruise), który w wyniku odniesionych na wojnie ran wraca w 1944 roku do hitlerowskich Niemiec z frontu w Afryce Północnej. W Berlinie czeka na niego propozycja przystąpienia do tajnego, wewnątrzpartyjnego ruchu oporu, którego celem jest odsunięcie Hitlera od władzy oraz zakończenie wojny i okrucieństw, które za sobą niesie. Jedynym sposobem na skuteczny zamach stanu jest zabójstwo Fuhrera i wdrożenie nadzwyczajnego planu przejęcia steru rządów – Operacji „Walkiria”. Czy konspiratorzy – zaprzysiężeni oficerowie, podejmą się zuchwałej próby zmiany biegu historii? Jaką przyjdzie im zapłacić cenę za desperacką próbę uratowania honoru ojczyzny?
Twórcy „Walkirii”, jak na hollywoodzką wersję wydarzeń przystało, sięgnęli w swoim filmie po wiele fabularnych uproszczeń, patetycznych i wzruszających środków wyrazu. Jednak bazując na obszernym materiale faktograficznym, udało im się, mimo znanego większości zakończenia, nakręcić przyzwoity i wciągający, pełen rozmachu i akcji dramat historyczny.
Produkcje tego typu można oceniać dwojako – w kategorii dokument, odzwierciedlający dokładnie faktyczne postawy i motywacje bohaterów, film nie zdobyłby najwyższych not (w końcu wcale nie musi). O ile niemiecki ruch oporu w czasie II wojny światowej jest niekwestionowanym faktem, o tyle losy powojennej Europy w razie powodzenia zamachu na Hitlera nie są już tak oczywiste. Szereg wątpliwości wywołują u historyków chociażby negatywne, listowne wypowiedzi samego Clausa von Stauffenberga na temat roli Polaków w świecie.
Natomiast jako film wojenny czy film akcji, „Walkiria” plasuje się na dość dobrej pozycji wobec innych tytułów o podobnej tematyce. Scenariusz Christophera McQuarrie umiejętnie buduje napięcie i dramaturgię, konsekwentnie uwzględniając losy niemałej ilości postaci. Od technicznej strony trudno filmowi cokolwiek zarzucić – doskonałe zdjęcia i zabiegi kadrowania, imponujące efekty specjalne, czy muzyka Johna Otomana - to niewątpliwie zalety „Walkirii”.
Nienajgorzej wypadł też w swojej roli sam Tom Cruise, w pełni przekonany o swoim podobieństwie do głównego bohatera. Ponadto na ekranie zobaczyć można wielu znanych amerykańskich i brytyjskich aktorów (Kenneth Branagh, Bill Nighy), dotąd nie kojarzonych z rolami oficerów w filmach wojennych, a całkiem przekonywujących.
„Walkiria” to ciekawa i warta uwagi propozycja dla wszystkich kinomanów, przy której jak przy każdym filmie historycznym, trzeba jednak wziąć poprawkę na dopuszczalną, minimalną fikcję artystyczną. Serdecznie polecam.
Najbliższe seanse: 20-26 lutego - godz. 14.00, 19.45, 22.00 27 lutego - 5 marca - godz. 12.15
Tekst: Tomasz Setta Fot. http://walkiria.filmy.aeri.pl/f/11263/plakaty/Walkiria+Valkyrie+(2008),id=42363
27-02-2009
/ zapowiedzi na ten miesiąc
|